Dzisiaj wyjazd do Polski. Czas w New York i New Jersey nie byłby tak przyjemny gdyby nie gościnność organizatorów naszych koncertów no i rzecz jasna naszego osobistego kierowcy - Pawła. Paweł Kudela to już nazwisko, które na zawsze zostanie w naszej pamięci. Jego cierpliwość, wyrozumiałość, a nade wszystko gotowość do realizowania naszych, nie zawsze poważnych, zachcianek jest nie do opisania! Z całego serca dziękujemy Pawłowi za jego wielkie dla nas SERCE :)
Obiecaliśmy, napisaliśmy i będziemy pamiętać Paweł.
Dzięki Pawle, nie znam Cię ale już Cię bardzo lubię:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Dziekuję Panie Pawle za opiekę nad zespołem, już wylądowali bezpiecznie w Polsce.Pozdrawiam seredcznie i życzę wszystkiego najlepszego. Żona Andrzeja.
OdpowiedzUsuńA ja dziekuje Tobie Agnieszko, ze pozwolilas Andrzejowi pozotawic sie na tych kilka dni, by przyjechal tutaj z "Niulajfami" :) Milo bylo ich tu spotkac. Nie mielismy moze zbyt wiele czasu dla siebie, ale zawsze to cos. Pozdro i mam nadziee do Was zawitac w najlizszych dniach, jak wyladuje w Polsce :)Rafal
OdpowiedzUsuńwszystkim dziękuję... mate.o
OdpowiedzUsuń